Sepia

Normally I prefer B&W but this time I decided to do it in some sort of a  sepia shade, leaving the eyes blue. Hope you’ll like it.

Artur in sepia, photo by podwiatr

 

I’ll try to share a tutorial on how to get such “milky” effect in Photoshop soon. I call it “milky” effect as I don’t know whether it has its own name. I just discovered it experimenting with the PS once and came to like it a lot. It’s fairly simple so the tutorial is not going to be a very long one 🙂

Advertisements

12 thoughts on “Sepia

  1. Świetne zdjęcie! Twoi modele to urodzeni artyści 😉 Mam wielką ochotę na takie piękne fotki 😉 Może się kiedyś przy ładnej pogodzie uśmiechnę o kilka ;p

  2. Jak dla mnie może być wtorek nawet 😉 jutro odpada bo korki mam, nie powiem dzięki komu 😉

    • O, więc się udalo. Fajowo (!) Wtorek mi pasuje, popołudniu jak dzieciarnia wróci z przedszkola. W poniedziałek i tak zaplanowałam rower i silownię 🙂 Oczywiście pod warunkiem, że pogoda dopisze.

  3. 15-16? czy która? a roweru zazdroszczę, kiedyś miałam w Szcz i jeżdziłam nałogowo, ale na któreś wakacje wywiozłam do domu i mama komuś oddała ;p na razie nie dorobiłam się nowego bo i w sumie nie wiem gdzie bym trzymała 😉

    • Tak po 16:30 myślę. Ja mój rower mam od 13-tych urodzin. Przytargałam go aż z pogranicza warmii i mazur. Wiele razem przeszliśmy. Mialam raz nawet na nim wypadek (jakoś w wieku 17 lat), wstrząs mózgu i spędzilam wtedy uroczy tydzien w szpitalu 🙂

  4. ło matko to jak stary przyjaciel rzeczywiście;) a ten wypadek to groźnie brzmi…

    mój rower to czasy licealne i studia a potem wylądował gdzieś u sąsiadki chyba 😉 małe niedopatrzenie hehe ale jakiś czas temu zaczęłam “rozmowy” o jakikolwiek dwukółkowiec, tylko na razie to jednak oddalone w czasie jest ;( 😉

    a z placem zabaw to spróbujemy, może będzie ok, szkoda tylko że o tej godzinie to już cień tam jest, czy mi się wydaje??

    • No trochę już jest, ale przed 16:30 nie mam w domu dzieci, z którymi mogłabym wyjść. Wręcz przeciwnie nawet – ja muszę wybyć, żeby je do domu sprowadzić.
      A ten wypadek to była przygoda że hoho. Bylam na rowerowej randce z moim pierwszym chlopakiem (Długo ze sobą chodziliśmy, jakieś 4 lata), no i zaproponowałam ściganie się z mostu…i mi się kurdę nogi poplątały i spadłam prosto na glowę i stracilam przytomność. Chlopak jednak przytomności nie stracił, zostawil mnie z przechodzącą kobieciną (przypominam że w tamtych czasach komórki widziało sie tylko na filmach) i pojechal wezwac pogotowie. No, życie mi uratował 😀

  5. to rzeczywiście szczęście w nieszczęściu…

    a z placem spoko, to takie luźne pytanie było, a też jakoś nie pomyślałam że Ty w sp pracujesz i lekcje normalnie masz, ja mam krótko bo mamy egz gim i z sp wybywamy ze szkoły na chwilę a potem wolne 😉 to do wtorku, a jak coś to mail – postaram się na czas odebrać 😀

    • Hehe, zapomniałaś o jednym ważnym szczególe – ja nie pracuję w poniedzialki i wtorki 🙂 Taki długi weekend mam co tydzień 🙂 A w tym tygodniu oprócz tego od środy do piątku rekolekcje 🙂 Żyć nie umierać 🙂
      Oki, jesteśmy w kontakcie mailowym jakby co 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s