Free Your Lens

English: I meant to show you a set of portraits of little Nina in this post, but then I discovered a technique I got so excited with, that little Nina will just have to wait.

Have you ever seen a photo taken with a Tilt-Shift? If no, I will present one here.

Polish: Miałam w kolejnym poście pokazać wam małą Ninę, ale odkryłam ostatnio technikę, która tak mnie zafascynowała, że mała Nina będzie musiała poczekać.

Widzieliście kiedyś zdjęcie zrobione Tilt-Shiftem? Jeśli nie, to jedno zaprezentuję poniżej.

A photo taken with a Tilt-Shift, author: Gregor Laubsch

English: What is characteristic about Tilt-Shift is the tiny depth of field. As presented above, the only sharp part is the eyes, all the rest is blurred and it’s got nothing to do with Photoshopping.

Unfortunately, there are very few cameras that have the option of changing the angle of your lens as that’s waht it’s all about with Tilt-Shift. Moreover, they are quite expensive too.

To my surprise, thanx to an article in the latest issue of a magazine for photographers entitled Digital Camera (polish edition), I found out that there is a way to acheive a similar result with a regular DSLR.  All you have to do is to free your lens (The technique is called ‘freelensing’).

How? Simply take it off the body of your camera. The best lens would be a bright 50mm (such as mine) but as far as I’m concerned, you might try with others as well. Now, set the aperture manually using the ring on your lens and open it to the maximum. On your camera choose the manual mode and set the time (and this one depends on how much light you need, you might take a few shots to set it correctly) and more or less you are ready to take a photo. Just put your lens close to the hole in your camera, try to set the sharpness field to the eyes (and this is probably the most difficult part) and push the shutter button.

It might be a little frustrating, as there is simply NO WAY to take a similar photo for the second time, but I was more than content with the results of my first trial which I present below. I surely will spend the following weeks improving my freelensing, which does not worry me at all 🙂

Polish: Bardzo charakterystyczne dla Tilt-Shifta jest to, że daje na zdjęciach BARDZO małą głębię ostrości. Jak widać powyżej – ostra jest tylko i wyłącznie płaszczyzna oczu, a reszta pozostaje w sporym rozmazaniu i nie zawdzięczamy tego Photoshopowi.

Niestety, bardzo mało jest na rynku aparatów, które dają możliwość zmiany kąta nachylenia obiektywu względem aparatu, bo o to mniej więcej w Tilt-Shiftach chodzi. Ponadto, te ktore tę opcję posiadają, nie należą do najtańszych.

Ku swojemu zaskoczeniu, przeczytałam w najnowszym numerze magazynu dla fotografów Digital Camera Polska, że można osiągnąc podobny efekt zwykłą lustrzanką cyfrową. Jedyne co należy zrobić, to uwolnić swój obiektyw (Technika ta nazywa się z angielskiego “Freelensing”, free-wonly, lens-obiektyw)

Jak to zrobić? Otóż należy wypiąć obiektyw z body swojego aparatu. (Najlepiej nada sie do tego jasny obiektyw stałoogniskowy, jak na przyklad moja 50mm f/1.8). Teraz ręcznie na obiektywe otwieramy przysłonę do maksimum (duża dziura ma być, że sie tak trywialnie wyrażę). Teraz wracamy do body. Ustawiamy tryb manualny i dobieramy czas otwarcia migawki (zależeć on będzie głównie od jasności fotografowanej sceny. Można sobie popróbować kilka razy, żeby dobrać ten właściwy). A teraz w jednej ręce trzymamy body, w drugiej obiektyw, ktory przysuwamy do otworu mocowania obiektywu, patrzymy przez wizjer, szukamy płaszczyzny ostrości, którą najchętniej skierujemy na oczy (z przyzwyczajenia tak mówię jako portrecistka, co innego też można pofotografować tą techniką – ma się rozumieć). To chyba najtrudniejsza część, ale jak już się uda, wciskamy spust migawki. Gotowe.

Jasne – może to być frustrujące, bo we Freelensingu niemal niemożliwe jest powtórzenie ujęcia, ale ja ze swoich pierwszych prób byłam niezwykle zadowolona. Rezultat prezentuję poniżej. Czuję też, że kolejne tygodnie upłyną mi pod znakiem szlifowania Freelensingu, czym jakoś szczególnie się nie martwię 🙂

Hush, photo by podwiatr

Advertisements

13 thoughts on “Free Your Lens

  1. uwielbiam tę maleńką głębię… Daje tak niesamowity klimat. Nie sądziłam, że przy portrecie można tak spektakularny efekt uzyskać!!!

  2. Oba zdjęcia są cudowne! Technika robienia jest ciekawa, ale ja się nie znam. Wolę oglądać zdjęcia, niż je robić. Mam nadzieję, że niedługo zaprezentujesz nam kolejną nową porcję pięknych i cudownych zdjęć 🙂

  3. Niesamowicie subtelnie to wygląda.. Piękny efekt i bardzo ciekawa technika – no proszę ile ja się tu u Ciebie dowiaduję nowych rzeczy – a ja łasa jestem na wiedzę:))))

    • Ja również, ale w świecie fotografii autorzy pilnują swoich tajemnic jak oka w głowie. Węszą konkurencję 😉 Zatem za każdym razem kiedy ja się czegoś ciekawego dowiaduję – staram sie dzielić. A nuż wychowam jakiś ukryty talent 🙂

  4. Ciekawa technika. Z wady obiektywów (rozmycia na końcu przy dużej dziurze) idziemy dalej i robimy zaletę. Zawsze można się czegoś ciekaweo dowiedzieć. Pozdrawiam!

    • Staram się, żeby faktycznie można było się czegoś ciekawego u mnie dowiedzieć. Nie chowam swojej wiedzy do szafy 🙂
      Dzieki za odwiedziny, spas 🙂

    • Bardzo dziękuję, na razie jednak zastanawiam sie, czy w ogóle uda mi się odebrać nagrodę, bo terminy mi nie pasują. Jednak jeśli się zdecyduję, na ciacho – jak najbardziej 🙂

  5. I really LOVE your blog, so I have nominated to the Liebster Blog Award!!! Visit my blog to know more …

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s