On Happiness

English: I’m a man completely deprived of roots. In my life I’ve always had only myself. Paradoxically I’m always in the middle of everything, surrounded by people, talking, smiling. This is my shield. In reality, there is no one on earth who knows the true me. That is why when I came to be a mother I thought : “Jesus, finally I will have my own loving person, for children love their parents unconditionally.”

For some time in my life I’ve been thinking about happiness a lot. Is there a way for a person so deeply unhappy as me to experience, feel or just to touch…to find out how it is like to be happy?

I’ve met a whole range of people in my life. I also met one boor. Why do I call him a boor? Because he used to say things I just couldn’t agree then. He said “Being happy is in your hands. It’s a matter of choice. It is you who decides whether to be happy or not.”

After a lifetime journey I realized that this boor was totally right with what he tried to convey.

Sometimes we think that a new job, new surroundings or a person whom we love will magically ensure us with happiness. Well it’s never like that. You can lose that job, people and places change as well as we do. I find it extremely difficult to get accustomed to those changes. I get the impression that when I walk hand in hand with someone I care about, someone I respect, I admire or simply want to spend my life with, we reach crossroads at some point. My companion always chooses one of those roads to continue his journey, whereas I stop in hesitation and then I turn around just to range the same way again. With yet another person. I only escort others to the threshold, which they cross. The only thing that is left to me is “a couple of letters, five tram tickets and an incomplete crossword.” There were times I used to despair standing at the crossroads , watching others go, but now I have learnt that people who walk out of your life will never come back. No one looks back over their shoulder.

I have learnt that those “five tram tickets” are values which others gave up on their way to happiness. Values which I haven’t given up. And I realized that it is so because I already am happy. With what I’ve lived through, what I’ve experienced, what I have in my mind, soul and heart.

“If you desperately search for happicess you will never find it, unless you have it within yourself.”

There are people who perceive your happiness as a feather on a palm. They want to blow it down from it. They tell you bad things, they plot against you, they stab you in the back. They will shatter you into pieces profaning your sanctuary. One minute you hold the key, you are a master of the world, next the walls are closed on you and you can do nothing. And you think you can’t make it, this particular thing has broken you as a human being.

Not me. I’m a fighter. I have faith, I trust, I give second chances. I cannot say it doesn’t hurt. It does. But pain is only a feeling. It passes.

Polish: Jestem człowiekiem praktycznie całkowicie pozbawionym korzeni. Całe życie miałam tylko siebie. Paradoksalnie – jestem zawsze w centrum gwaru, otoczona ludźmi, rozmawiająca, pogodna. To moja tarcza obronna. W rzeczywistości nie ma na tym świecie nikogo kto mnie zna. Dlatego kiedy przyszła pora na dzieci pomyślałam “Jezu, w końcu będzie ktoś kto mnie pokocha. Bo dzieci kochają bezwarunkowo.”

Wiele myślałam w pewnym okresie o szczęściu. Czy ktoś tak głęboko nieszczęśliwy jak ja może kiedyś doświadczyć, poczuć, choćby dotknąć…przekonać się jak to właściwie jest. Być szczęśliwym.

Spotkało mi się na swojej drodze wielu ludzi. Poznałam jednego chama. Dlaczego chama? Bo mówił wtedy rzeczy, z którymi za nic nie chciałam się zgodzić. Powiedział mi ów cham: “Szczęście zależy od Ciebie. To kwestia wyboru. Ty decydujesz czy jesteś człowiekiem szczęśliwym czy nie.”

Po wielu latach wędrówki olśniło mnie. Ten cham miał całkowitą rację.

Czasami wydaje nam się że szczęście pojawi się w magiczny sposób za sprawą nowej pracy, nowego otoczenia, człowieka którego kochamy. Tak nie jest. Pracę można stracić, osoby, miejsca zmieniają się, jako i my sami. Ja bardzo ciężko znoszę te zmiany. Właściwie mam wrażenie, że kiedy idę ramię w ramię z kimś kogo szanuję, cenię, kogo chcę mieć zawsze przy sobie, w pewnym momencie stajemy na rozdrożu. Towarzysz zawsze wybiera którąś z dróg a ja tkwię w pół kroku, po czym odwracam się i przechodzę tę samą drogę raz jeszcze. Z kolejną osobą. I kolejną. I kolejną. Ja tylko odprowadzam do progu, przez który inni przechodzą. Zostaje mi “listów kilka , pięć biletów tramwajowych i krzyżówka bez dwóch haseł. ” Kiedyś rozpaczałam  za każdym razem stojąc na tym rozdrożu, ale dziś nauczyłam się, że ludzie którzy wychodzą z Twojego życia nigdy już nie wrócą. Nikt nie ogląda się za siebie.

Nauczyłam się że tych “pięć biletów tramwajowych” to były wartości, z których inni zrezygnowali na drodze po własne szczęście. Wartości, z których nie zrezygnowałam ja. I zrozumiałam, że dzieje się tak dlatego, że ja już jestem szczęśliwa. Tym co przeżyłam,  czego doświadczyłam, co mam w głowie, duszy i sercu.

“Jeśli usilnie szukasz szczęścia pamiętaj – nie znajdziesz go nigdzie jeśli nie nosisz go w sobie.”

Są na tym świecie tacy, co postrzegają szczęście jako piórko na dłoni. Oni chcą ci je zdmuchnąć. Powiedzą ci coś niemiłego, podkopią dołek, wbiją nóż w plecy. Porwą na strzępy bezczeszcząc Twoją świątynię. Jednego dnia dzierżysz klucz i jesteś panem świata, a drugiego okazuje się że wokół siebie masz zamknięte ściany i nie możesz już nic. I myślisz wtedy, że nie dasz rady, coś co się stało złamało Cię jako człowieka.

Nie mnie. Ja jestem wojownikiem. Ja mam wiarę i ufam. Ja daję drugie szanse. Boli, nie powiem. Ale ból to tylko doświadczenie, odczucie. I mija.

 

1małe

Advertisements

One thought on “On Happiness

  1. Trzymam za Ciebie kciuki, życząc siły i mądrości. No i szczęścia, w każdym znaczeniu tego słowa!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s